Przejdź do głównej zawartości

Słowo ks. Proboszcza Jarosława


Drodzy Parafianie,

W kończącym się Roku Jubileuszowym 2025 od narodzin Jezusa, na koniec obchodów 100-lecia naszej Archidiecezji, nasza Parafia świętuje swój jubileusz 50. rocznicy przeniesienia naszego kościoła z Boguszowic do Ligockiej Kuźni oraz pierwszej Mszy św. odprawionej 14.12.1975, podczas której ks. bp Herbert Bednorz poświęcił naszą piękną świątynię.

W 50. rocznicę tych niezwykle ważnych wydarzeń dla naszej wspólnoty parafialnej, chcemy wyrazić Panu Bogu naszą ogromną wdzięczność za Jego Opatrzność, która sprawiła, że na „Fojcikowym polu” w Ligockiej Kuźni stoi już od 50 lat nasza wspaniała świątynia, w której możemy wielbić Go, dziękować Mu, zanosić modlitwy błagalne i przebłagalne, przystępować do sakramentów, oddawać cześć oraz składać nasze życie w ręce Maryi, Matki Bożej i naszej. Chcemy też wielbić Boga za tych wszystkich wiernych, którzy z takim oddaniem i zaangażowaniem przyczynili się do tego wielkiego dzieła przeniesienia i upiększenia naszego Kościoła i jego obejścia. Wielu z nich, jeżeli nie większość odeszła już do życia wiecznego. Nie sposób ich wszystkich wymienić. Zanośmy dlatego naszą wdzięczną modlitwę za naszego pierwszego proboszcza śp. ks. Henryka Kusia oraz tych wszystkich, którzy go tak mocno wspierali w tym dziele, ale przeszli już do życia wiecznego. Pamiętajmy o tych jeszcze żyjących, na czele z drugim proboszczem ks. Bronisławem Matyskiem, który tak pięknie pełnił swoją posługę w naszej parafii przez 27 lat, wraz ze wszystkimi, którzy go wspierali i chętnie służyli pomocą. 

Co dalej? Ważne aby każdy z nas stawiał sobie to pytanie. Co dalej ze mną, co dalej z moją rodziną, co dalej z moją, naszą parafią? A ponieważ w nikim innym nie ma zbawienia jak tylko w Jezusie Chrystusie, patrzmy na Maryję, Matkę Bożą, która całe swoje życie oddała na służbę Bogu i ludziom. Uczmy się od Niej jak odpowiadać nieustannie Bogu na Jego miłość naszą, na Jego słowo, naszym „tak” – „niech mi się stanie według Twego Słowa”. Uczmy się od Niej w jaki sposób czynić nasze rodziny - w tym naszą rodzinę parafialną - świętą rodziną, ikoną Trójcy Świętej, gdzie wszyscy na miarę swoich talentów i możliwości żyją Nowym Przykazaniem Jezusa: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”.

Przed 25 laty św. Jan Paweł II w liście “Novo Millenio Ineunte” po roku jubileuszowym 2000 zostawił nam swoje bezcenne refleksje jakimi drogami Kościół ma podążać w trzecim tysiącleciu: zachęcam by wracać do całego tego pięknego tekstu, a tu zacytuję tylko 29 numer tego dokumentu:

„A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20). Drodzy Bracia i Siostry, to przeświadczenie towarzyszyło Kościołowi przez dwa tysiąclecia, teraz zaś zostało na nowo rozbudzone w naszych sercach przez obchody jubileuszowe. Z niego to winniśmy czerpać nowe energie dla chrześcijańskiego życia, czyniąc je wręcz źródłem natchnienia dla naszego postępowania. Ze świadomością tej obecności wśród nas zmartwychwstałego Chrystusa stawiamy sobie dzisiaj pytanie, jakie zadano Piotrowi w Jerozolimie zaraz po jego mowie wygłoszonej w dniu Pięćdziesiątnicy: «Cóż mamy czynić?» (por. Dz 2,37).

Zadajemy to pytanie pełni ufności i optymizmu, chociaż nie lekceważymy trudności. Nie ulegamy bynajmniej naiwnemu przekonaniu, że można znaleźć jakąś magiczną formułę, która pozwoli rozwiązać wielkie problemy naszej epoki. Nie, nie zbawi nas żadna formuła, ale konkretna Osoba oraz pewność, jaką Ona nas napełnia: Ja jestem z wami!

Nie trzeba zatem wyszukiwać «nowego programu». Program już istnieje: ten sam co zawsze, zawarty w Ewangelii i w żywej Tradycji. Jest on skupiony w istocie rzeczy wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem. Program ten nie zmienia się mimo upływu czasu i ewolucji kultur, chociaż bierze pod uwagę epokę i kulturę, aby możliwy był prawdziwy dialog i rzeczywiste porozumienie. Ten właśnie niezmienny program jest naszym programem na trzecie tysiąclecie.”

Ten program jest zatem programem także dla naszej parafii na kolejne 50-lecia. Dziękuję z całego serca licznemu gronu parafian, którzy tym programem Jezusa „miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem” już żyją. Dlatego doświadczam ogromnej pomocy i wielorakiego wsparcia. Czyńmy jeszcze bardziej naszą parafię „szkołą i domem komunii”, wspierajmy się wzajemnie, by nie tylko piękniała nasza zewnętrzna świątynia, ale przede wszystkim, by wszystkie osoby, które do niej przychodzą mogły w niej doświadczać żywej obecności Chrystusa zmartwychwstałego, jedynego Zbawiciela świata.

Ks. proboszcz Jarosław

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeniesienie kościoła z Boguszowic

  Kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca został zbudowany w Boguszowicach w roku 1717 przez gliwickiego cieślę i specjalistę od budowy drewnianych kościołów Jakuba Sedlaczka. Przez wiele lat drewniany kościółek służył boguszowickim parafianom, a gdy w okresie międzywojennym powstała w Boguszowicach nowa świątynia, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, stał się kościołem pomocniczym. W latach 70-tych XX wieku, gdy władze Polski Ludowej stwarzały poważne trudności budownictwu sakralnemu, częstą praktyką było przenoszenie zabytkowych, drewnianych kościołów do miejscowości, w których planowano utworzyć samodzielną placówkę duszpasterską. Tak też się stało w naszej parafii, w Rybniku-Ligockiej Kuźni. 

Takie były początki

Jakie były początki tworzenia się naszej parafii, najlepiej pokażą nam słowa śp. Ambrożego Majera, który tak pisze w parafialnej gazetce "Nasza wspólnota" "Odwieczna tęsknota i życzenie wiernych do posiadania kościoła tu, na Ligockiej Kuźni zaczęły się urzeczywistniać w roku 1974, gdy zachęcony do tego proboszcz z Boguszowic, ks. prałat Edward Tobola, wystąpił do władz kościelnych z uzasadnioną prośbą o zgodę na przeniesienie nieczynnego, zabytkowego kościółka z Boguszowic do Ligockiej Kuźni. Peerelowskie władze, acz niechętnie, wyraziły zgodę. Natychmiast, czyli od wiosny 1975r. Ruszyły intensywne zabiegi związane z nagromadzeniem potrzebnego budulca, następnie wykonano prace ziemne, murarskie, rozbiórkę kościoła na starym miejscu, przewiezienie wszystkich elementów i wreszcie troskliwe wznoszenie świątyni na nowym miejscu. Dzięki niezwykłemu zaangażowaniu parafian i dużej aktywności ks. Henryka Kusia – budowniczego kościoła – kształt świątyni coraz wyraźniej wpisywał ...

Tu się Bogu zamieszkać podobało...

  Weźmy sobie do serca słowa ks. arcybiskupa Andrzeja Przybylskiego, które skierował do diecezjan  w swoim pierwszym liście pasterskim : (...) Niech to dziękczynienie za Kościół, który jest w archidiecezji, przeniesie się na nasze parafie i wspólnoty. Z wdzięcznością i nowym nastawieniem spójrzcie, proszę, na swoje parafie. Warto może zacząć od zwykłego uświadomienia sobie, że jest wielką łaską żyć i mieszkać „po sąsiedzku” z Panem Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie, przychodzącym do nas w innych sakramentach świętych sprawowanych w naszych parafialnych świątyniach. Warto, widząc spadającą liczbę powołań do kapłaństwa, podziękować Bogu za posługę, życie i towarzyszenie naszych kapłanów. Czyż nie są to wielkie dary kochającego nas Boga? Czy można ich nie widzieć lub uznać je za zwykłą rzecz i coś, co nam się już tylko należy? Pamiętajmy też, że Jezus w naszym kościele parafialnym jest obecny nie tylko w świętych znakach liturgii, ale również w naszej postawie wiary...