Przejdź do głównej zawartości

Pierwszy proboszcz

Śp. ksiądz Henryk Kuś urodził się 22 września 1938 roku w Halembie. W roku 1956 wstąpił do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego, a po otrzymaniu święceń kapłańskich w roku 1961 był kolejno wikarym w Kostuchnie, Chełmie Śląskim, Czerwionce, Michałkowicach i Boguszowicach.
15 czerwca 1974r. ordynariusz katowicki ks. biskup Herbert Bednorz mianuje ks. Henryka wikariuszem-kooperatorem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Boguszowicach z poleceniem zorganizowania nowej kuracji w Ligockiej Kuźni (od 19 czerwca 1974r.). Wcześniej, bo 29 maja władze wojewódzkie wyraziły zgodę na przeniesienie zabytkowego kościółka św. Wawrzyńca z Boguszowic do Ligockiej Kuźni. Ks. Henryk Kuś z energią i entuzjazmem, który udzielał się także wiernym, przystąpił do realizacji tego zadania. Prace rozbiórkowe rozpoczęły się w Boguszowicach 15 kwietnia 1975, a już 4 września rozpoczął się montaż kościoła na wysokim podpiwniczeniu. 14 grudnia tego samego roku biskup Herbert Bednorz poświęcił kościół.
Dekretem biskupa ordynariusza Herberta Bednorza ks. Henryk Kuś mianowany został 29 kwietnia 1977r. proboszczem kościoła pw. św. Wawrzyńca w Rybniku - Ligockiej Kuźni, gdzie posługę tę pełnił aż do swojej tragicznej śmierci w dniu 2 października 1991 roku.

Podczas Jego pogrzebu, 6 października 1991 roku, bp. katowicki Damian Zimoń powiedział m.in.:
"Gwałtowna, można powiedzieć, męczeńska śmierć zadana temu kapłanowi sprawia, że boleśniej odczuwa się Jego odejście. Odszedł bowiem kapłan, którego życie byłe wypełnione ofiarną służbą Bogu i ludziom. Postawa służby ujawniła się w pełni, kiedy w trudnych latach 70. bez wahania podjął się przeniesienia drewnianego kościoła z Boguszowic do Ligockiej Kuźni, gdyż wybudowanie nowego było wtedy niemożliwe".
Pogrzeb odbył się w niedzielne popołudnie. Liturgię pogrzebową prowadził ks. biskup Damian Zimoń, a homilię wygłosił ks. biskup Janusz Zimniak. W uroczystości pogrzebowej brało udział ok. 6000 wiernych, 150 księży i siostry zakonne.  Słowo pożegnalne wygłosili ks. bp Damian Zimoń, ks. dziekan Henryk Jośko, a w imieniu parafian p. Józef Stajer. Trumna z ciałem naszego pierwszego proboszcza została złożono do grobowca obok kościoła, który wybudował i umiłował...... 
W czerwcu 1992r. z ofiar parafian został wykonany pomnik na grobie księdza. Zaprojektował go E. Złotoś z Katowic, który był przyjacielem ks. Henryka. Przez te wszystkie lata żywa jest pamięć o ks. Kusiu, na grobie zawsze są kwiaty i piękne dekoracje, a światełko pamięci nigdy nie gaśnie.




Fragmenty z gazetki parafialnej "Nasza wspólnota" wydanej w 5 rocznicę śmierci ks. Kusia

link do dokumentu tekstowego




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeniesienie kościoła z Boguszowic

  Kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca został zbudowany w Boguszowicach w roku 1717 przez gliwickiego cieślę i specjalistę od budowy drewnianych kościołów Jakuba Sedlaczka. Przez wiele lat drewniany kościółek służył boguszowickim parafianom, a gdy w okresie międzywojennym powstała w Boguszowicach nowa świątynia, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, stał się kościołem pomocniczym. W latach 70-tych XX wieku, gdy władze Polski Ludowej stwarzały poważne trudności budownictwu sakralnemu, częstą praktyką było przenoszenie zabytkowych, drewnianych kościołów do miejscowości, w których planowano utworzyć samodzielną placówkę duszpasterską. Tak też się stało w naszej parafii, w Rybniku-Ligockiej Kuźni. 

Takie były początki

Jakie były początki tworzenia się naszej parafii, najlepiej pokażą nam słowa śp. Ambrożego Majera, który tak pisze w parafialnej gazetce "Nasza wspólnota" "Odwieczna tęsknota i życzenie wiernych do posiadania kościoła tu, na Ligockiej Kuźni zaczęły się urzeczywistniać w roku 1974, gdy zachęcony do tego proboszcz z Boguszowic, ks. prałat Edward Tobola, wystąpił do władz kościelnych z uzasadnioną prośbą o zgodę na przeniesienie nieczynnego, zabytkowego kościółka z Boguszowic do Ligockiej Kuźni. Peerelowskie władze, acz niechętnie, wyraziły zgodę. Natychmiast, czyli od wiosny 1975r. Ruszyły intensywne zabiegi związane z nagromadzeniem potrzebnego budulca, następnie wykonano prace ziemne, murarskie, rozbiórkę kościoła na starym miejscu, przewiezienie wszystkich elementów i wreszcie troskliwe wznoszenie świątyni na nowym miejscu. Dzięki niezwykłemu zaangażowaniu parafian i dużej aktywności ks. Henryka Kusia – budowniczego kościoła – kształt świątyni coraz wyraźniej wpisywał ...

Tu się Bogu zamieszkać podobało...

  Weźmy sobie do serca słowa ks. arcybiskupa Andrzeja Przybylskiego, które skierował do diecezjan  w swoim pierwszym liście pasterskim : (...) Niech to dziękczynienie za Kościół, który jest w archidiecezji, przeniesie się na nasze parafie i wspólnoty. Z wdzięcznością i nowym nastawieniem spójrzcie, proszę, na swoje parafie. Warto może zacząć od zwykłego uświadomienia sobie, że jest wielką łaską żyć i mieszkać „po sąsiedzku” z Panem Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie, przychodzącym do nas w innych sakramentach świętych sprawowanych w naszych parafialnych świątyniach. Warto, widząc spadającą liczbę powołań do kapłaństwa, podziękować Bogu za posługę, życie i towarzyszenie naszych kapłanów. Czyż nie są to wielkie dary kochającego nas Boga? Czy można ich nie widzieć lub uznać je za zwykłą rzecz i coś, co nam się już tylko należy? Pamiętajmy też, że Jezus w naszym kościele parafialnym jest obecny nie tylko w świętych znakach liturgii, ale również w naszej postawie wiary...