Przejdź do głównej zawartości

50 lat temu

 Zapisane ręką ks. Henryka w parafialnej kronice:

"14 grudnia 1975r. Ligocka Kuźnia przeżywała nadzwyczajną uroczystość POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA. 


Od godziny 8.00 na placu kościelnym gromadzą się miejscowi ludzie oraz goście z różnych stron diecezji, którzy wpisują się do Ksiąg Pamiątkowych i składają do przygotowanych urn ofiarę kopertową. O godz. 10.00 przybywa Jego Ekscelencja ks. bo ordynariusz Herbert Bednorz wraz z ks. dr Benedyktem Woźnicą. 

Po liturgicznym powitaniu, w imieniu całej wspólnoty przemawia syn ofiarodawcy gruntu p. Alfred Fojcik. Następnie ks. prałat Edward Tobola, nawiązując do migracji ludności , w swoim przemówieniu zwrócił uwag na migrację kościołów zabytkowych do miejsc, w których spełniać będą rolę kościołów parafialnych. Ks. biskup Ordynariusz dokonuje poświęcenia murów kościoła. Psalmy śpiewa zespół, który tworzą członkowie chóru „Moniuszko”. 


Po poświęceniu posadzki kościoła i ołtarza, rozpoczyna się uroczysta Msza św. koncelebrowana, której przewodniczy ks. biskup Ordynariusz Herbert Bednorz. Koncelebransami byli: ks. prałat Edward Tobola, ks. Bronisław Paprotny, ks. Janusz Frelich i ks. Henryk Kuś. Oprócz nich w uroczystości tej wzięło 18 księży z bliższych i dalszych parafii, m.in. dziekan ks. Eryk Twardzik, proboszcz z parafii św. Antoniego Alojzy Klon, ks. Antoni Masarczyk z parafii w Rowniu, kleryk Jerzy Korduła z Boguszowic. 
W homilii ks. bp Ordynariusz podkreślił rolę, jaka spełnia Dom Boży we wspólnocie Ludu Bożego. W serdecznych słowach podziękował parafianom w Ligockiej Kuźni za prezent, jaki dają na święta Bożego Narodzenia diecezji, parafii i sobie. 
Przed składaniem darów ofiarnych, przedstawiciele stanów i zawodów złożyli symboliczne dary:
kolejarze – semafor, hutnicy – odlew ze stali, górnicy – makietę szybu, matki – srebrne serce, młodzież – przybory szkolne wykonane  z brązu.
Przedstawiciele różnych stanów wyrazili swoją wdzięczność za dar posiadania kościoła.
Dziękowaliśmy wspólnie za Rok Jubileuszowy kościoła lokalnego, z okazji 50-lecia diecezji katowickiej oraz 25-lecie sakry ks. Ordynariusza. W podzięce wyśpiewaliśmy TE DEUM LAUDAMUS..
Po zakończeniu Mszy św. wszyscy zaproszeni goście byli podejmowani w domu państwa Ratajczaków, gdzie ugoszczono ich obiadem. 
15 grudnia o godz. 19.00 w mieszkaniu p. Ratajczaków zebrała się po raz pierwszy Parafialna Rada Duszpasterska". 
(kronika parafialna tom I)


W uroczystości wzięło udział ok. 3000 osób, a w czasie Mszy św. rozdano 1116 Komunii św.

Nagrania z dnia 14 grudnia 1975 r.

Plik dźwiękowy nr 1 fragment homilii ks. bp Herberta Bednorza, Msza św. 

Plik dźwiękowy nr 2  c.d. Mszy św. i podziękowania (od 14 min. ks. Henryk Kuś)

fragmenty
 



 I)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeniesienie kościoła z Boguszowic

  Kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca został zbudowany w Boguszowicach w roku 1717 przez gliwickiego cieślę i specjalistę od budowy drewnianych kościołów Jakuba Sedlaczka. Przez wiele lat drewniany kościółek służył boguszowickim parafianom, a gdy w okresie międzywojennym powstała w Boguszowicach nowa świątynia, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, stał się kościołem pomocniczym. W latach 70-tych XX wieku, gdy władze Polski Ludowej stwarzały poważne trudności budownictwu sakralnemu, częstą praktyką było przenoszenie zabytkowych, drewnianych kościołów do miejscowości, w których planowano utworzyć samodzielną placówkę duszpasterską. Tak też się stało w naszej parafii, w Rybniku-Ligockiej Kuźni. 

Takie były początki

Jakie były początki tworzenia się naszej parafii, najlepiej pokażą nam słowa śp. Ambrożego Majera, który tak pisze w parafialnej gazetce "Nasza wspólnota" "Odwieczna tęsknota i życzenie wiernych do posiadania kościoła tu, na Ligockiej Kuźni zaczęły się urzeczywistniać w roku 1974, gdy zachęcony do tego proboszcz z Boguszowic, ks. prałat Edward Tobola, wystąpił do władz kościelnych z uzasadnioną prośbą o zgodę na przeniesienie nieczynnego, zabytkowego kościółka z Boguszowic do Ligockiej Kuźni. Peerelowskie władze, acz niechętnie, wyraziły zgodę. Natychmiast, czyli od wiosny 1975r. Ruszyły intensywne zabiegi związane z nagromadzeniem potrzebnego budulca, następnie wykonano prace ziemne, murarskie, rozbiórkę kościoła na starym miejscu, przewiezienie wszystkich elementów i wreszcie troskliwe wznoszenie świątyni na nowym miejscu. Dzięki niezwykłemu zaangażowaniu parafian i dużej aktywności ks. Henryka Kusia – budowniczego kościoła – kształt świątyni coraz wyraźniej wpisywał ...

Tu się Bogu zamieszkać podobało...

  Weźmy sobie do serca słowa ks. arcybiskupa Andrzeja Przybylskiego, które skierował do diecezjan  w swoim pierwszym liście pasterskim : (...) Niech to dziękczynienie za Kościół, który jest w archidiecezji, przeniesie się na nasze parafie i wspólnoty. Z wdzięcznością i nowym nastawieniem spójrzcie, proszę, na swoje parafie. Warto może zacząć od zwykłego uświadomienia sobie, że jest wielką łaską żyć i mieszkać „po sąsiedzku” z Panem Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie, przychodzącym do nas w innych sakramentach świętych sprawowanych w naszych parafialnych świątyniach. Warto, widząc spadającą liczbę powołań do kapłaństwa, podziękować Bogu za posługę, życie i towarzyszenie naszych kapłanów. Czyż nie są to wielkie dary kochającego nas Boga? Czy można ich nie widzieć lub uznać je za zwykłą rzecz i coś, co nam się już tylko należy? Pamiętajmy też, że Jezus w naszym kościele parafialnym jest obecny nie tylko w świętych znakach liturgii, ale również w naszej postawie wiary...